Grzechy główne ubezpieczycieli, czyli walczymy o odszkodowanie komunikacyjne

asphalt-beetle-car-144171Zacznijmy od odrobiny teorii. Odszkodowanie komunikacyjne przysługuje każdej osobie, która została poszkodowana w wypadku drogowym lub kolizji drogowej, o ile nie była sprawcą tego zdarzenia.

Celem świadczenia jest finansowa rekompensata szkody majątkowej (naprawienie tej szkody przez przywrócenie mienia do stanu poprzedniego lub wypłata pieniężnego ekwiwalentu), ponadto poszkodowani w wypadkach mają prawo starać się również o zadośćuczynienie za doznaną krzywdę fizyczną i cierpienia psychiczne (zadośćuczynienie przysługuje również najbliższej rodzinie osoby, która w wypadku komunikacyjnym straciła życie). O odszkodowanie komunikacyjne mogą ubiegać się wszyscy uczestnicy ruchu drogowego: kierowcy, pasażerowie, rowerzyści i piesi.

Borykanie się z problemami dotyczącymi obowiązkowego ubezpieczenia OC to jednak prawdziwa zmora polskich kierowców. Do Rzecznika Finansowego, czyli instytucji powołanej do wspierania klientów w sporach z instytucjami finansowymi, każdego dnia trafia kilkadziesiąt zapytań i skarg związanych z odszkodowaniami komunikacyjnymi (w roku 2017 było to ponad 7000 zgłoszeń). W ogólnej skali „czynnych polis” (kilkanaście milionów) może wydawać się to wcale nie aż tak wiele, warto jednak pamiętać, że ogromna ilość spraw nie jest do Rzecznika Finansowego zgłaszana, a większość zgłoszeń można traktować jako sygnalizację powszechnie występujących problemów. Jakie są zatem główne grzechy ubezpieczycieli?

  1. Zaniżanie odszkodowania. Jak wynika z zaprezentowanych przez Rzecznika danych najwięcej skarg dotyczy właśnie zaniżania przez firmy ubezpieczeniowe odszkodowania lub świadczenia. Niechlubne praktyki dotykają najczęściej: likwidacji następstw z tytułu tzw. szkody całkowitej, gdzie pojawia się nagminne zaniżanie wartości pojazdu i zawyżanie wartości wraku oraz brak pomocy przy jego zbyciu; uchylanie się od refundacji kosztów wynajmu auta zastępczego; próby ograniczania wyboru części do naprawy pojazdu – spotykamy się tutaj także z bardzo dziwną teorią „amortyzacji części”, według której np. zamontowanie w 10-letnim pojeździe nowego błotnika podnosi wartość samochodu (!).
  2. Opieszałość w likwidacji szkody. W sposób naturalny każdy ubezpieczony liczy na szybką likwidację szkody. Firmy ubezpieczeniowe ze spełnieniem swoich powinności potrafią jednak ociągać się w sposób niebywały. Pozostaje to oczywiście w bezpośrednim związku z punktem nr 1 – jeśli stosunkowo nowy samochód traci na wartości np. 10 tys. rocznie, to odwlekając usunięcie szkody o powiedzmy 2 miesiące, być może uda się „uszczknąć” 1/6 tej sumy…
  3. Odmowa wypłaty odszkodowania. Firmy ubezpieczeniowe często zastrzegają sobie prawo do interpretacji Ogólnych Warunków Ubezpieczenia (OWU), i niejednokrotnie sytuacje, które noszą wszelkie znamiona „nieszczęśliwego wypadku” czy „uszczerbku na zdrowiu”, dla ubezpieczycieli wcale takimi nie są.

Mechanizmy działania firm ubezpieczeniowych bazują często na naszych lękach i obawach przed wchodzeniem na drogę sądową. Jeśli ubezpieczyciel piętrzy przed nami trudności lub odmawia wypłaty odszkodowania, nie bójmy się skorzystać z profesjonalnej pomocy prawnej.

Dodaj opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *